Wieczór w Budapeszcie

13.03.2026, piątek, godz. 19:00
Wałbrzych, Filharmonia Sudecka
Wieczór w Budapeszcie
Wykonawcy
Tadeusz Wojciechowski — dyrygent
Ildiko Juhasz — flet
Juliusz Wesołowski — harfa
Orkiestra Symfoniczna Filharmonia Sudecka
Program
godz. 18:00 Rozmowy w C-dur — spotkanie z artystami przed koncertem (wstęp wolny dla osób posiadających bilet na koncert)
godz. 19:00 Koncert:
Ferenc Liszt — Poemat symfoniczny Preludia (18′)
Wolfgang Amadeusz Mozart — Koncert C-dur na flet i harfę KV 299 (30′)
Béla Bartók — Koncert na orkiestrę (45′)
Czas trwania: 125 minut (z przerwą)
Ceny biletów: 60 / 40 zł
O koncercie
,,Czyż życie nie jest szeregiem preludiów do owej nieznanej pieśni, której pierwszą wzniosłą nutę intonuje śmierć? Miłość jest świetlistą jest świetlaną jutrzenką każdego serca. Lecz komuż dane było uniknąć zniszczenia pierwszych rozkoszy szczęścia przez huczącą burzę, która zimnym oddechem rozpędza jego piękne iluzje i śmiertelnym gromem niszczy jego ołtarz nadziei a któraż najgłębiej zraniona dusza nie chciałaby po takich wstrząsach pieścić swych wspomnień w miłym zaciszu wiejskiego życia? Ale mąż nie zniesie długo przyjemnego spokoju wśród kojących nastrojów przyrody i gdy zabrzmi bojowy sygnał surm, pospieszy na niebezpieczny posterunek, by w zgiełku zyskać pełną świadomość siebie samego i swojej siły”.
Ferenc Liszt obok umiejętności wykonawczych i myśli muzycznej, miał również dobre ,,pióro”. Powyższy tekst osnuty na kanwie symboliki drogi życiowej napisał bowiem on sam i dołączył go do Preludiów – jednego z 13 poematów symfonicznych napisanego w roku 1854. Gdyby przejrzeć programy koncertów symfonicznych ostatniego stulecia, prawdopodobnie Preludia byłyby jedną z najczęstszych pozycji. Choć dziś najczęściej wykonywane są w przestrzeniach filharmonii, nie jest jednak żelazna reguła – już sam Liszt nazywał je żartobliwie ,,muzyką ogródkową”, gdyż często można je było usłyszeć na różnych – niekoniecznie poważnych imprezach.
W.A. Mozart nie krył swojej niechęci do fletu – ulubionego instrumentu rokoka – gdy zwierzając się przyjaciołom w jednym z listów pisał: „Jak wiecie, wściekły jestem, gdy mam pisać na instrument, którego nie znoszę”.
Jest to rzecz godna podziwu, iż wbrew upodobaniom estetycznym wzbogacił on literaturę fletową kilkoma dziełami kameralnymi i czterema koncertami. W tej grupie kompozycji mieści się Koncert podwójny na flet i harfę C-dur KV 299 z towarzyszeniem orkiestry. Jest to utwór okolicznościowy, pisany na zamówienie dla pewnego księcia, a mimo to odznaczający się głębią i oryginalnością zawartych myśli, zaskakujący poetyzmem, a także subtelną instrumentacją oraz zwartą, przejrzystą formą.
W XX-wiecznym repertuarze, jedną z najważniejszych pozycji jest Koncert na orkiestrę Béli Bartóka – węgierskiego kompozytora, pianisty i etnografa muzycznego oraz odnowiciela języka muzycznego.
Znaczenia temu dziełu dodaje zapewne fakt, iż jest to jedno z ostatnich dzieł tego wielkiego i pełnego ekspresji kompozytora. Często przyznaje się, że „Koncert na orkiestrę” Bartoka ma w jego twórczości takie znaczenie jak IX Symfonia dla Beethovena, czyli stanowi swoisty testament muzyczny i jest jakby pożegnaniem się artysty ze światem. Prawykonanie tego dzieła odbyło się w Bostonie w 1944 r., a rok później Bartók już nie żył. W Koncercie na orkiestrę słychać charakterystyczne dla Bartóka melodie ludowe – węgierskie, rumuńskie i czeskie, ale również rytmy Ameryki. Po wykonaniu tak wymagającego dzieła, symboliczny ,,kwiat” wręczany na większości wydarzeń dyrygentom i wirtuozom, powinien otrzymać każdy muzyk orkiestry. Najlepszą nagrodą będzie jednak Państwa liczna obecność.
Jakub Karmelita
