- wydarzenie już minęło.
Kończąc pewną epokę

05.12.2025, piątek, godz. 19:00
Wałbrzych, Filharmonia Sudecka
Kończąc pewną epokę
Wykonawcy
Anna Sułkowska-Migoń — dyrygent
Kenny Broberg — fortepian
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Sudeckiej
Program
godz. 18:00 Rozmowy w C-dur — spotkanie z artystami przed koncertem (wstęp wolny dla osób posiadających bilet na koncert)
godz. 19:00 Koncert:
Xaver Scharwenka — IV Koncert fortepianowy f-moll (42′)
Johannes Brahms — Uwertura akademicka (10′)
Czas trwania: 70 minut (bez przerwy)
Ceny biletów: 60 / 40 zł
O koncercie
Wielkopolskie Szamotuły znane są nie tylko jako miejsce narodzin Wacława z Szamotuł, wybitnego kompozytora renesansu, lecz także jako rodzinne miasto Xavera Scharwenki. Pochodził on z rodziny o niemiecko-polskich korzeniach. Choć wychowany w kulturze niemieckiej, zawsze podkreślał swoje polskie pochodzenie, a echa ludowych melodii, które słyszał w dzieciństwie, często powracały w jego twórczości. Jego muzyka, jak zauważył biograf Mikołaj Rykowski, łączyła w sobie różne wątki narodowe, ukazując możliwość harmonijnego współistnienia odmiennych tradycji.
Już jako małe dziecko Xaver potrafił grać ze słuchu i improwizować, a z czasem zaczął komponować własne utwory. W młodości kształcił się w Berlinie, gdzie szybko zdobył uznanie jako pianista i kompozytor. Utrzymywał bliskie kontakty z wybitnymi muzykami swojej epoki, takimi jak Liszt, Brahms czy Rubinstein. Scharwenka zasłynął także jako znakomity interpretator muzyki Fryderyka Chopina, potrafiąc oddać zarówno polski charakter, jak i uniwersalne piękno tej muzyki. Uważano go za jednego z najwybitniejszych chopinistów swojej epoki, a jego występy przyczyniły się do popularyzacji twórczości Chopina w całej Europie i Ameryce.
Za najwybitniejsze osiągnięcie twórcze kompozytora uważany jest ostatni, IV Koncert fortepianowy f-moll op. 82, wykonany po raz pierwszy w październiku 1908 roku w Berlinie. Za życia twórcy dzieło odniosło ogromny sukces, Scharwenka wykonywał je wielokrotnie podczas koncertów w Europie i Ameryce, między innymi pod batutą Gustava Mahlera i Leopolda Stokowskiego.
Biografowie Johannesa Brahmsa, kompozytora, pianisty i dyrygenta, odnotowują jego związki z Wrocławiem i miejscowym uniwersytetem, który w 1879 roku nadał wielkiemu twórcy tytuł doktora honoris causa. Niezależnie od tego doniosłego faktu, Brahms bywał w tym mieście często i to w domu zamożnego mecenasa sztuki Leopolda Henschla, w którym na co dzień mówiono po polsku. Dowiedziawszy się o zaszczycie, kompozytor z właściwą sobie bezceremonialnością przesłał kartkę pocztową z serdecznymi podziękowaniami, gdy tymczasem Bernhard Schalz, jego wrocławski przyjaciel, dał mu delikatnie do zrozumienia, że Uniwersytet spodziewa się bardziej widocznego dowodu wdzięczności: „Czy napisze Pan dla Wrocławia symfonię doktorancką? Oczekujemy co najmniej uroczystej ody”. W odpowiedzi Brahms – kompozytor skłonny do melancholii, jak mówili o nim Wagner i Nietzsche – skomponował „bardziej wesołą” uwerturę dla Wrocławia, której prawykonanie odbyło się 4 stycznia 1881 roku we Wrocławiu na uroczystym koncercie złożonym z jego utworów i pod jego dyrekcją. Tytuł utworu „akademicka” od początku nie podobał się twórcy, ponieważ brzmiał „piekielnie akademicko i nudno”, ale mimo prób znalezienia innego pozostawił ten pierwotny. Tylko w listach do przyjaciół nazywał dzieło „wesołym potpourri piosenek studenckich à la Suppé”. To właśnie określenie miało swoje uzasadnienie, ponieważ w rzeczywistości Brahms posłużył się melodiami czterech znanych pieśni, a wieńczące kompozycję Gaudeamus igitur, do dziś towarzyszy studentom i wykładowcom w najważniejszych momentach akademickiego życia.
Jakub Karmelita
